Ogólne oceny wybranego auta

Ogólne oceny wybranego auta

ZAZ Tavria

Filtrowanie ocen

Silnik
Lata
Wyfiltruj oceny

Nadwozie

Hatchback Hatchback
Kombi Kombi
Sedan Sedan

ZAZ Tavria zmień

(od 1989)

  • sortowanie ocen według
  • chronologicznie
  • od najdłuższych komentarzy
Zobacz oceny

IBIS

2007-12-08

(4,08)

Właściwy silnik na właściwym miejscu. Poza tym patent z bezkolizyjnym silnikiem to naprawdę BOMBA!!! Polecam "wykształciuchom" z biur projektowych zachodnich koncernów, którzy do dziś uważają że pęknięta gumka musi oznaczać katastrofę:-)... a Panu Juszczence radzę to opatentować!!! Jestem BARDZO tolerancyjny dla różnych samochodowych wybryków, ale konstrukcja, w której zerwanie kawałka gumy za 20 zł w porywach rozbija silnik na strzępy po prostu dla mnie nie istnieje.

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1995 r., 24000 km

użytkownik TAVRII od 14 lat

2006-02-12

(4,31)

Jak na samochód za takie pieniadze to nie moge narzekać, polske już widziała całą, przejechałam napewno 170000 km potem rozleciał mi się licznik, jakiś rok nie było go wcale na nowym mam już 35000 i nadal jeżdze, codziennie min 100 km jak na liczniku ...

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1996 r., 170000 km

MechanikAC

2006-03-09

(3,92)

Przejechałem na silniku 146 tysiecy i remont na remontowanym mam juz 52 tys i jezdzi spoko Przy samochodzie trzeba grzebac zeby cieszył Stare to jest dobre wino i tesciowa czasami...... Ogólnie nic złego nie powiem na silnik . /psuja sie podzespoły typu ...

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1994 r., 199000 km

krzyś

2005-07-24

(3,00)

Moja Tawrijka przejechała już 200000 tyś km. 1 remont silnika wymienione, wszystko co było możliwe mam już inne autko ale trzymam je przez sentyment. Silnik troszkę podrasowałem, po kilku zmianach autko pojechało 155/h. Może ktoś by mi powiedział ile kosztował by remont całej blachy.

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1991 r., 201000 km

sebek

2007-03-04

(2,46)

Silnik jest dosyć zrywny.Ma całkiem dobre przyśpieszenie i dobrą prędkość maksymalną[oczywiście jak na tę moc].I skończyły się plusy.Teraz minusy.Silnik jest mocno awaryjny.Gdy się gdzieś wyjeżdża za miasto jest trochę strachu czy tawria nie zawiedzie.

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1990 r., 127000 km

jaro

2002-08-13

(3,38)

ogólnie bezawaryjny, ale:1) skłonność do ,,falowania" obrotów (benzyna?, niedopracowany układ zaplonowy?) 2) regulacja gaźnika i zapłonu to naprawde wyzwanie dla mechanika 3) konstrukcja układu chłodzenia sprawdza się zimą, ale latem w mieście - wentylator ...

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1995 r., 82000 km

sahel sahel@hoga.pl

2001-08-08

(3,00)

Silnik jest chyba najmocniejsza strona tego samochodu, chociaz: V bieg sluzy tylko do jazdy po plaskim terenie, max. speed jaki udalo mi sie wyciagnac to 140 km/h, jednak przy 130 km/h otwieral sie schowek. Autko palilo malo co rowniez bylo plusem.

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1996 r., 52000 km

kuba

2007-03-03

(2,85)

Silnik ma nawet niezłe osiągi,lecz jest dosyć awaryjny i ma nieprzyjemny głos.Długo się nagrzewa a w większe mrozy ma problemy z odpalaniem.Silnik dosyć ekonomiczny[jeśli oczywiście wszystko jest dobrze wyregulowane] czyli dobry po mieście.

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1991 r., 160000 km

husky

2006-02-01

(2,38)

Jeeeeezuuuuniuuu ! Mam wyliczać ? Szkoda czasu: falujące wolne obroty, tysiące wycieków praktycznie wszystkich płynów, zużycie ileju na poziomie 1,5-2,0 l. na 1000 km. moc: nie można wyjechać z garażu na przyziemiu na ulicę;

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1992 r., 86000 km

zadowolony posiadacz

2005-02-02

(4,31)

na niskich obrotach potrafi cząść calym atuem Ale jak usłyszymy z pod maski wyjąco piszczący głos to ciągnie jak szalony przekraczamy wtedy dopuszczalne obroty silnika ale autko staje się żywsze

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1994 r., 90000 km

2008-10-05

(2,85)

W miarę ok.Kultura pracy jest taka sobie ale nie najgorzej.Mała dynamika ale co mozna sie spodziewać po silniczku 1.1 wykastrowanego lpg :D.Jedymy element samochodu który sie nie zepsuł :/.

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1996 r., 135000 km

atticus@tlen.pl

2004-10-16

(3,54)

jestem lesnikiem ostatnie co moge powiedzieć to to że o nia dbam.. a jednak chodzi! po 10000 zrobiłem remont kapitalny silnika za ..usiąśc prosze ..300 zł i katuje dalej :)

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1991 r., 13000 km

Sebas

2006-02-14

(3,54)

Niezly silnik choc trzeba troche podeptac po pedale zeby poszalec ale zadowalajacy jak dla mnie polonezy i takie tam nie maja szans, a jak jade na benzynie to papa:)

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1991 r., 190000 km

ciechan

2005-04-21

(4,08)

nieźle, bez zarzutów, pracuje równo, nie ma do czego się przyczepić. głośno? posłuchajcie poloneza caro (porównywalnie) albo malacza (hie, nie da się porównać).

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1991 r., 64000 km

wielorybek

2005-06-23

(3,54)

slaba dynamika i porzadnie trzeba silnik katowac zeby w miescie nie wssysały cie inne auta, ale silnik pracuje ciszej niz maluch czy 125p

pełna ocena Hatchback, 1.1 53KM, 1996 r., 60000 km

1 2 3 4 5 z
12
»

Twoja ocena

dodaj ocenę swojego auta

Dodaj ocenę

Rankingi

Zobacz rankingi ocen aut

Wybierz ranking ocen

klasa aut:

Zobacz ranking

Porównywarka

porównaj oceny wybranych aut

Porównaj

Pełna ocena

ZAZ Hatchback
1.1, 53 KM, 1995r. 24000km

08.12.2007
IBIS

Całokształt 

Tavrik jest jak wierny kundel: raz wyprowadzi z tarapatów, innym razem narozrabia tak bardzo, że tylko łeb ukręcić ;-) Ale ogólnie znacznie częściej pomoże niz zaszkodzi. No i cena... nawet nowy był właśnie w cenie kundelka. Poza tym olewasz go przez rok, wsiadasz i ... jedziesz! Rzecz niespotykana w zachodnich cackach.

Silnik 

Właściwy silnik na właściwym miejscu. Poza tym patent z bezkolizyjnym silnikiem to naprawdę BOMBA!!! Polecam "wykształciuchom" z biur projektowych zachodnich koncernów, którzy do dziś uważają że pęknięta gumka musi oznaczać katastrofę:-)... a Panu Juszczence radzę to opatentować!!! Jestem BARDZO tolerancyjny dla różnych samochodowych wybryków, ale konstrukcja, w której zerwanie kawałka gumy za 20 zł w porywach rozbija silnik na strzępy po prostu dla mnie nie istnieje...

Skrzynia biegów 

Wsteczny w miejscu "piątki" w samochodzie tak nachalnie sugerującym pokrewieństwo z Fiatem- to chyba da się wytłumaczyc jedynie jako spisek KGB. Poza tym "drobnym" szczegółem- bez zarzutów. Natomiast sprzęglo wymaga lekkiego treningu stopy - ale cóż, Kozaczyzna to nie miejsce dla mięczaków ;-)

Układ jezdny 

Znak "30"przy progach zwalniajacych MOŻE PO PROSTU NIE ISTNIEĆ ;-) ... a tylną oś skonstruowano chyba z myśla o holowaniu lawet (dopiero przy przyczepie ok. pół tony autko czuje się nieźle). Krytykanci "cudacznych" felg Tavrika chyba maja podświadomą potrzebę "alusiów"- inaczej NIE ROZUMIEM, dlaczego genialny pomysł wyeliminowania korodującej i stwarzającej 10000 problemów tarczy koła przedstawia się jako wadę.

Widoczność 

Z czym porównujemy? Bo jeśli z efektami uporczywych starań współczesnych konstruktorów o maksymalne zmniejszenie widocznosci do tyłu (czytaj: oferta salonów samochodowych na 2007)- to tutaj porównanie Tavrika z całą resztą jest po prostu niedopuszczalne. Z pojazdami ze swojej epoki- tu znalazłoby sie kilka modeli zostawiających "kozaczka" w pobitym polu (w tym przynajmniej dwa Jankesy). Ale na tle masówki z naszych dróg- po prostu SUPER.

Ergonomia 

Posiadany obecnie przeze mnie "lux" zaskakuje podwójnie- pozytywnie obfitością miejsca, negatywnie rozmieszczeniem (wskaźniki na dole tylko dla koszykarzy ;-) ). Model Standard był wystarczający.

Wentylacja i ogrzewanie 

Narzekanie na ogrzewanie w Tavriku świadczy tylko o tym że ktoś nie jeździł tym autem. Natomiast klapa nawiewu na nogi pasażerów w luxie- do poprawki!

Przestrzeń wewnątrz auta 

Tutaj to juz po prostu TRUDNO znaleźć minusy. No, chyba że ktoś jeździ Mercedesem (albo Loganem)- wtedy ma moralne prawo ponarzekać. Wszyscy inni robią to tylko z zazdrości!!!

Wyciszenie 

TO NIE MA BYĆ CICHE TO MA JECHAĆ... a jednak nawet z tym nie najgorzej!

Koszty utrzymania 

Paliwo temu autku wybitnie nie smakuje, w trasie poniżej 5 litrów, konstruktora tego auta Rossnieft chyba kazałby odstrzelić;-) a poza tym jak na przekonania o "ruskach", autko nie wymaga dużej kasy na reperacje-jesli ktoś umie jeździc bez drobiazgów może jeździc i parę lat olewając warsztat.

Stosunek jakość/cena 

Jakby takie auto w tej cenie, w jakiej mój był kupiony nowy (12800 zł) było teraz na rynku, to bym kupował na 2 lata, sprzedawał i brał nowy. Nie jest ani rewelacyjny, ani niezawodny. Po prostu WYSTARCZAJĄCY. A to bardzo dużo.

Drobiazgi 

Wymienić wszystkie duperelki albo stać sie ascetą! Innego wyjścia nie ma.

Poważne usterki 

Nie stwierdzono. Mimo wszystko wole zwariować usuwając wycieki spod szyby czy dociągając ręką szybę niż skończyć pod tirem z powodu awarii hamulców- a "sektory strategiczne" w tavriku działają jak złoto.

Model

Wybrano model Tavria