Volkswagen Vento zmień
(od 1991 do 1998)
Zobacz ocenydarekszybki2@wp.pl
2007-02-10




(4,08)
Silnik jest elastyczny i wystarczająco
dynamiczny,zwłaszcza podróżując z
rodziną,wówczas najlepiej odczułem
różnicę ponieważ wcześniej jeździłem z
silnikiem 75km a 40 km więcej robi
różnicę.Z racji tego że znam się trochę
na tego typu silnikach to zrobiłem mu
"mały" remont.
pełna ocena Sedan, 2.0 115KM, 1992 r., 270000 km
KuCyK
2009-06-09




(4,38)
Silnik to prawdziwy atut Volkswagenów.
Każdy kto szuka auta taniego w
utrzymaniu nie powinien się zastanawiać
nad kupnem tych aut. Kupując 12 letnie
auto nie ma co jednak oczekiwać cudów.
Po 3 miesiącach eksplatacji zaczyna
pojawiać się problem z nastawnikiem
pompy wtryskowej(wymaga czyszczenia),
narazie jest to problem mało
doskwierajacy, ale po podłaczeniu do
VAGa wyswietla błedy o złej dawce
paliwa.
pełna ocena Sedan, 1.9 TDI 90KM, 1997 r., 295000 km
mario_pil@o2.pl
2008-03-29




(4,23)
Silnik mimo sporego jednak przebiegu (a
nie ma pewności, że nie jest on jeszcze
większy) spisuje się świetnie. Troszkę
głośny przy dużych prędkościach, ale
można się przyzwyczaić. Zerowe zużycie
oleju, żadnych problemów z zapalaniem w
zimie. Polecam do tego silnika stosować
lepsze paliwo np.
pełna ocena Sedan, 1.9 D 65KM, 1993 r., 238000 km
JM
2009-10-26




(3,85)
A więc tak 75 km to troszkę mało jak na
dzisiejsze czasy - samochód kupowałem w
2000 roku z przebiegiem 56.000 i to
chyba był główny powód. Jeśli chodzi o
kulturę pracy to chyba mu daleko do
francuzów troche taki od pługa ale
bardzo niezawodny żadnej usterki a
zrobione 170.
pełna ocena Sedan, 1.9 TDI 75KM, 1997 r., 224000 km
piotr_fy
2008-10-11




(3,85)
Diesel starej konstrukcji tylko 75 koni
ale elastycznością przewyższa benzynowe
o tej samej mocy a i 170 z niego można
wydusić a przy dobrym wietrze nawet 180.
Dla znawców tematu to silnik w którym
drzemie ukryta moc podobno z 75 można
wykręcić nawet 120 KM.
pełna ocena Sedan, 1.9 TDI 75KM, 1995 r., 212000 km
Dawid ze Złocienca
2009-10-04




(4,46)
silnik pracuje kulturalnie i dosyc
cicho, niektorzy znajomi niedowierzali
ze to diesel,jak na taki kabaryt auta to
silnik daje rady, i choc przy takiej
słabej mocy jest czym poszalec,na pewno
bym sie nie zamienil na bezyniaka, gdyz
te auto przy predkosciach 140-160km/h
spalilo mi5,6 litra ropy.
pełna ocena Sedan, 1.9 D 65KM, 1996 r., 201000 km
lukaszek2550
2011-02-24




(4,31)
80650km montaż instalacji gazowej,
86810km- wymiana przewodów wysokiego
napięcia i cewki
zapłonowej,87930-wymiana uszczelki pod
kopułą od klawiatury,93700km-regeneracja
przekładni kierowniczej, 97000km-wymiana
rozrusznika, 99000km wymiana
uszczelnienia na wałku od aparatu
zapłonowego.
pełna ocena Sedan, 1.8 90KM, 1996 r., 99000 km
Lithuanian driver
2008-05-15




(3,69)
Jak już ktoś pisał wcześniej - 65 KM na
taką wagę to naprawdę za mało. Z miejsca
auto rusza dość żwawo, ale powyżej 40
km/h staje się zbyt mułowate, nie mówiąc
już o tym, kiedy jedzie nim pełen
komplet pasażerów. Doskwiera też częsta
wibracaja i odgłos przy wyższych
obrotach.
pełna ocena Sedan, 1.9 D 65KM, 1994 r., 280000 km
tomtom
2012-02-25




(4,00)
Silnik bardzo prosty w obsłudze,
naprawie, nawet dla kogoś, kto ma małe
pojęcie o mechanice. Części tanie, w
zasadzie przez rok eksploatacji miałem
dwie usterki - pompa wodna i pasek. Przy
-30 nie chciał odpalić, ale gdy było -20
to i owszem. Niestety, ...
pełna ocena Sedan, 1.9 D 65KM, 1994 r., 230000 km
kania
2009-02-13




(3,85)
co do silnika,to trzeba oddac mu co
jego!!auto latalo na roznych
trasach,czasami bylo to
1000km(polska-holandia)a czasami krotsze
trasy!!silnik mimo takiego przebiegu
caly czas ciagnie,malo pali,odpala w
duzych mrozach,a olej od wymiany do
wymiany w takim ...
pełna ocena Sedan, 1.9 TDI 75KM, 1994 r., 272000 km
Mlody
2004-12-02




(4,46)
Mimo nie małego przebiegu po zimnej nocy
odpala bez problemu, nie kopci, na
przeglądzie spełnił z nawiazką normy
spalania, 90 KM niby nie dużo, ale
dzięki bardzo sympatycznemu momentowi
obrotowemu jest dynamiczny, wyprzedanie
nie sprawia problemów i 190km/h
(licznikowe) jedzie, i to jeszcze nie
był max.
pełna ocena Sedan, 1.9 TDI 90KM, 1995 r., 252000 km
EUGENIUSZ MAZUR
2004-08-19




(4,54)
JESTEM BARDZO, BARDZO ZADOWOLONY!!!
POSIADAM WERSJE GT ZE 150 KONNYM
SILNIKIEM , TAKŻE NA OSIĄGI NIE MAM CO
NAŻEKAC! AUTO JEST BEZAWARYJNE I MAŁO
KŁOPOTLIWE. W EUROPIE NIE BYŁO TEGO
SILNIKA, JA MAM WERSJE USA Z PEŁNYM
WYPOSAŻENIEM. JEDNYM SŁOWEM SUPER ...
pełna ocena Sedan, 2.0 115KM, 1997 r., 171000 km
Kacper
2005-04-29




(3,77)
Problem z układem chłodzenia.Działa
tylko drugi bieg wentylatora ( włącza
się przy 100 st. ).Wiatrak wentylatora
źle osadzony w obudowie ( hałasy
).Czasem ubywa płynu chłodniczego ( nie
mogę zlokalizować ).Uwaga na alternator
( posłuchać łożysk,jak pracują i zwrócić
uwagę na "szczotki" ).
pełna ocena Sedan, 1.8 90KM, 1992 r., 231000 km
JerryVW
2010-10-22




(3,69)
Silnik 75 KM to TD a nie TDI.
Przestrzegano mnie bym nie kupował, bo
niby turbiny się psują. Moja jakoś do
tej pory sie nie popsuła. Jak na te 75
kuców to autko przy tym ciężarze całkiem
żwawe. Do najcichszych nie należy, ale i
najgłośniejszy też nie ...
pełna ocena Sedan, 1.9 TDI 75KM, 1994 r., 293000 km
andrzej_koko@tlen.pl
2004-11-30




(4,54)
mój silnik ma 90 koni. wystarcza.
samochód ładnie przyśpiesza przy
wyprzedzaniu, chociaż jak by miał więcej
koni to by było pewnie lepiej ;) pomimo
tego, że samochód zrobił ponad 200 tys.
km silnik pracuje cicho i nie bierze
oleju
pełna ocena Sedan, 1.9 TDI 90KM, 1993 r., 205000 km
15.05.2008
Lithuanian driver
Całokształt
Dieslowe Vento jest moim pierwszym volkswagenem i po przesiadce z dieslowej corolli przez cały czas czuję niedosyt w wygodzie i dynamice. Ogólnie rzecz biorąc, największą wadą tego samochodu jest silnik - 1,9-litrowy diesel bez turbinki może i jest oszczędny i łatwy w obsłudze, ale 65 KM to za mało, aby poruszać się żwawo po mieście - w czasie jazdy nie szpanuję, poprostu często muszę zrezygnować z jednego bądź drugiego manewru. Druga znaczna wada to karoseria - jak i każde inne autko, jeśli jest dodatkowo zabezbieczone i doglądane, przetrwa długo. W moim wypadku tak nie było i teraz dno samochodu zaczyna "kwitnąć". Duży plus, jak dla mnie, to wygląd samochodu - forma nadwozia jest dynamiczna i wygląda nawet ciut sportowo. W czarnym metalliku, z przyciemnionymi szyba i na felgach wygląda szpanersko. O wiele ciekawiej i mnie codziennie, niż Golf III. Nadwozie skrywa też dość przestrzenne wnętrze i duży bagażnik. Eksploatuje ten samochód do codziennej spokojnej jazdy w większej części w mieście, dla tego cenię jego ekonomiczność i cenę eksploatacji. Ale z całą pewnością następne auto nie będzie Vento, ani wogule Volkswagenem :)
Silnik
Jak już ktoś pisał wcześniej - 65 KM na taką wagę to naprawdę za mało. Z miejsca auto rusza dość żwawo, ale powyżej 40 km/h staje się zbyt mułowate, nie mówiąc już o tym, kiedy jedzie nim pełen komplet pasażerów. Doskwiera też częsta wibracaja i odgłos przy wyższych obrotach. Największą zaletą silnika jest oczywiście jego ekonomia i prosta konstrukcja (a z tym i obsługa).
Skrzynia biegów
5-stopniowa skrzynia ma dość krótkie przełożenia i jest ergonomicznie ustawiona do pozycji kierowcy. Biegi "wchodzą" niezbyt precyzyjnie, czasami jest problem z wetknięciem wstecznego, ale już się przyzwyczaiłem i nie sprawia mi to kłopotów. Wymieniłem dodatkowo gałkę skrzyni na krótszą - teraz drążek jest bardziej poręczny.
Układ jezdny
Przesiadka z miękkiego i stabilnego japońca była dość bolesna. Nawet w porównaniu z jego ciut utwardzonym zawieszeniem. Po założeniu szerszych kół (195/55 R15) Vento zachowuje się stabilniej, ale nadal nie czuje się aż tak dobrze na szybko pokonywanych zakrętach - jest dość stabilne, ale lubi podskakiwać, Oczywiście, ma się na myśli w pełni standartową komplektację zawieszenia. Układ jezdny jest też dość awaryjny i wymaga stałej kontroli wszystkich segmentów. Jednak tak jak i w wypadku z silnikiem - to prosta i łatwa w obsłudze konstrukca.
Widoczność
Jedyny mankament - szerokie przednie słupki, ale po przyzwyczajeniu się nie sprawiają większych kłopotów. Po zy tym wszystko jest w porządku. W swoim aucie mam problem z manualną regulacją zewnętrznych lusterek - pokrętła nie są specjalnie precyzyjne i wygodne.
Ergonomia
Ergonomia wnętrza jest bardzo dobra - centralny panel i wszystkie jego pokrętła są ustawione w zasięgu ręki, a wskaźniki są czytelne. Odpowienie miejsce za kierownicą odnajdują nawet wyżsi kierowcy, a fotele są dość wygodne. Jedyne mankamenty to oświetlenie wskaźników - troszku za słabe; no i te manualne regulatory lusterek.
Wentylacja i ogrzewanie
Naprawdę dobra wentylacja - szybko odparowuje wszystkie szyby, a zimą już po kilku minutach we wnętrzu jest ciepło. Nawiew jest jak dobry odkurzacz - mocny, ale też głośny, szczególnie na najwyższych pozycjach.
Przestrzeń wewnątrz auta
Przestrzeń dla pasażerów i miejsce w "skrzyni" zadziwiły - nawet z pełnym kompletem podrużujących (5 osób) wszyskim starczyło miejsca. O pakowności bagażnika upewniłem się, przewożąc dwa komplety kół bez składania tylnych siedzeń.
Wyciszenie
Przy jeździe z prędkością powyżej 120 km/h we wnętrzu staje się naprawdę głośno - słychać warkot diesla na wysokich obrotach i opływ powietrza. Kilka decybeli dostarcza też dmuchawa.
Koszty utrzymania
Co do zużycia paliwa, to wynik jest naprawdę godny uwagi i z całą pewnością spodoba się tym, kto lubi oszczędną jazdę - auto jest powolne, ale ekonomiczne. Tak jak i przesiadka z toyoty na vw, tak i wizyta w serwisie zrobiła na mnie wrażenie - w odróżnieniu od japońskich samochodów, volskwagen jest naprawdę tańszy w obsłudze i może się pochwalić szeroką paletą i ceną części zamiennych. Chociaż nie jest ona aż taka wielka, jak to niektórzy twierdzą - dobre i jakościowe części jak i remont też mają swoją cenę.
Stosunek jakość/cena
U nas na Litwie Volkswageny utrzymują pozycję lidera na rynku aut używanych, w szczególności to Golfy, Passaty, rzadziej - VW Vento. W porownaniu z autami francuskimi czy japońskimi tego samego rocznika są drogie - przedewszystki dla tego, że ich eksploatacja jest tańsza. Właśnie dla tego stosunek ceny i jakości, a raczej ceny i ceny eksploatacji jest całkiem dobry.
Drobiazgi
Co do drobiazgów, to tutaj chyba wszystko zależy od konkretnego samochodu. W moim jest ich sporo i czasami potrafią zepsuć humor. Ceny wymiany były nizkie, ale czasami trzeba było długo szukać zamiennika na złomowiskach (nie ma w sprzedaży). Do drobiazgów wypadałoby też zaliczyć oba pęknięte przednie stabilizatory i wymianę dwóch tylnych amortyzatorów.
Poważne usterki
Technicznie autko dość sprawnie przeżyło zimę, czego nie mogę powiedzieć o karoserii - wszędobylska rdza jest już prawie nie do zatrzymania. Na dzień dzisiejszy autko czeka werdyktu od blacharza.