Trabant 1.1 zmień
(od 1990 do 1991)
Zobacz ocenymichal8522@vp.pl
2010-04-05




(3,46)
Silnik 1,1 moc 41 KM więc szału nie ma
ale to tylko miejski samochodzik, takie
autko krecika. Mimo swojej małej mocy
Trabant podczas startu ze skrzyżowania
przyprawiał nie jednego o ból głowy np.
kiedyś zdarzyła się taka wesoła sytuacja
że na skrzyżowanie tuż obok mnie
podjechał dumny właściciel Opla Vectry
A, zielone światło i ja startuje on z
tyłu, bieg 2 Trabi dalej pierwszy, bieg
3 Opel wreszcie wyrównał i 4 jak facet
zaobaczył że ja już nie daję rady to z
jego twarzy można było wyczytać ogromną
ulgę że jednak jest szybszy (ale myślę
że on w tym aucie silnik to miał we
fatalnym stanie bo inaczej to nie
miałbym szans)
Kultura pracy super, silnik taki sam jak
we VW Polo, elastyczność super tylko
bardzo brak piątego biegu, jego brak to
jakieś całkowite nieporozumienie.
pełna ocena N, 1.1 41KM, 1991 r., 185000 km
michal8522@vp.pl
2010-04-05




(3,23)
Jednostka napędowa tego auta została
zastąpiona przez poprzedniego
właściciela z 1,1 na 1,3 LPG. Kultura
pracy silnika ogólnie ok u mnie nie za
bardzo ze względu na duży przebieg oraz
LPG zrobiło swoje. Natomiast stosunek
masy do mocy i tak powala niektóre
śmieszne wynalazki typu Tico, Seicento
itp, itd dosłownie pisząc nie mają
szans, kiedyś nawet Opel Calibra przy
starcie ze skrzyrzowania nie dał rady
dopiero przy 70km/h odpadłem ale
zdziwienie kierowcy Opla było bezcenne
;)
Ogólnie motor bardzo mało awaryjny,
przecież to VW więc nie ma co się
dziwić, super do prędkości 100km/h potem
ogromny hałas, trzeba mieć dobry sprzęt
audio,żeby zagłuszyć szum powietrza ale
nie ma co wymagać przecież to tylko
autko miejskie a nie król autostrady.
pełna ocena Universal, 1.3 58KM, 1991 r., 285000 km
Martin
2009-02-22




(3,00)
nie wiem jak inne ale moj naprawde
obawialem sie ale jest dosc cichy
pracuje rowno i bez zarzutu we wnetrzu
przy jezdzie z predkosciami nie
przekaraczajacymi mozliwisci auta da sie
nawet spokojnie porozmawiac gdyby nie
liczyc innych elementow wnetrza auta
ktore zyja wlasnym zyciem i na
nierownosciach robia sporo chalasu ale
to zalerzy od wlasciciela jak ktos nad
tym popracuje da sie to wyeliminowac,
elastycznesc.
pełna ocena Universal, 1.1 41KM, 1991 r., 55000 km
Emilo
2009-01-22




(3,00)
Silnik 1.1 jest trochę za mocny do tak
lekkiego samochodu, ale za to jakie
osiągi :D Nie jeden na światłach się
przeliczył i został w tyle. Uważam, że
to jest bardzo dobra niemiecka
konstrukcja silnika. Samochód ma już
swoje latka i ma małe wady np. w lato
trzeba pod pompować paliwo pedałem gazu
bo inaczej przy zimnym silniku gaśnie, w
zimę jest już gorzej dopiero za 2 razem
jak go odpalę i prze gazuje to nie
gaśnie.
pełna ocena N, 1.1 41KM, 1991 r., 165000 km
lukaskac@o2.pl
2007-09-13




(4,46)
Każdy kto wsiada do mojego trabiego
wpada w podziw "dlaczego on jest taki
cichy?", "dlaczego taki zrywny?" i mają
rację bo każdy myśli że trabanty to
stare i głośne zawalidrogi... A to nie
prawda!!!
Silniczek jak na swoją
pojemność-dynamiczny dobrze ...
pełna ocena Universal, 1.1 41KM, 1991 r., 45000 km
Wojtek - wbktrabi@wp.pl
2006-03-25




(2,85)
Silnik jest niezły. W miarę cichy,
bezawaryjny, trwały, a kulturą pracy
przewyższający wiele jednostek
napędowych z tamtego okresu. Usterki:
wycieki oleju (uszczelka głowicy,
uszczelniacze rozrządu), wyekploatowane
popychacze. Silnik świetnie
współpracował z instalacją LPG, choć
tracił wtedy trochę mocy.
pełna ocena N, 1.1 41KM, 1991 r., 184000 km
bartek
2007-11-03




(4,08)
Dobra, trwała jednostka. W sam raz do
tego samochodu, dzięki czemu można
przemieszczać się w miarę przyzwoicie,
ale bez wielkich szaleństw. Podobają mi
się hydrauliczne zawory, których nie
trzeba regulować. Nie bierze oleju, nie
kopci (choć podejrzewam, że stan
licznika nie jest prawdziwy).
pełna ocena N, 1.1 41KM, 1991 r., 80000 km
Sławek
2006-03-01




(3,54)
Kiedy wsiadłem 1-szy raz myślałem, że
wsiadłem w rakietę! Pewnie dlatego,że
miałem wcześniej malucha,ale na brak
dynamiki nie można narzekać.Silnik radzi
sobie doskonale z masą auta, szkoda
tylko, że nie ma 5-ego biegu i przez to
nie można utrzymywać przyzwoitych
prędkości na trasie.
pełna ocena Universal, 1.1 41KM, 1991 r., 299000 km
Gruby TBG
2005-05-10




(4,46)
Silnik pracuje u mnie ładnie nie mam
problemów tylko jak się nie jeździ
dłuższy okres to popychacze troche
stukają. No gaźnik mógłby być lepszy
jakiś taki bardziej oszczędniejszy no i
żeby nie dławił mi tak bardzo silnika
gdy jest zimny był by GIT.
pełna ocena N, 1.1 41KM, 1991 r., 125000 km
danolles
2007-11-09




(4,69)
Silnik przeszczepiony ze starszego brata
World-burga :) 1,3 spisuje się
znakomicie. Brak jakichkolwiek
zastrzeżeń, problemy sprawia regulacja
gaźnika, ale po pewnym czasie i nabraniu
wprawy zalatwia się problemy samemu -
BEZ UDZIAłU MAGIKóW.
pełna ocena N, 1.3 58KM, 1991 r., 150000 km
Zombi
2007-01-15




(4,15)
chodzi elegancko, żadnych problemów,
jedynie regulacja po zakupie, 120km/h
bez problemu (max. 140km/h), na trasie
można śmiało wyprzedzać jest zapas mocy,
nie jeden właściciel cieniasa, poldka
czy golfa może się zdziwić...
pełna ocena N, 1.1 41KM, 1991 r., 154000 km
skibob skibob-00@o2.pl
2005-11-08




(4,00)
generalnie rzecz biorac silnik spisywal
sie doskonale, ale ostatnimi czasy
troszke go przeciagalem na 3 biegu i cos
zaczal troszke rzezic! jeszcze nie wiem
co to ale mam nadzieje ze nic powaznego!
pełna ocena N, 1.1 41KM, 1990 r., 110000 km
pasjonat były..
2005-03-03




(2,15)
śmiesznie ztuka zaworami, chla olej jak
dwu sów borygo tez gdzieś znika...
przyśpieszenie z miejsca nie jest złe,
dlaej tragedia 128kmph to troche mało
ale więcej i tak by strach było..
pełna ocena N, 1.1 41KM, 1991 r., 160000 km
Chanyslavski
2008-11-30




(4,69)
niezawodny, wymieniony tylko praktycznie
rozrząd, nie bierze oleju, chodzi
cichutko i sprawnie mimo nie
najmniejszego już przebiegu.
aha, ma światłach naprawdę nie odstaje;]
pełna ocena N, 1.1 41KM, 1991 r., 134000 km
Robert "PREZESWLKP" Piątek bigolus@go2.pl lub catwlkp@go2.pl
2002-03-19




(4,46)
na bendzynie idzie jak pocisk, na gazie
jest slabszy ale bierzre wszystko do
1100 pojemnosci...aha i jest na tyle
mocny ze dwa worki ziemniakow w
bagazniku nie robi roznicy
pełna ocena Universal, 1.1 41KM, 1991 r., 700 km
25.03.2006
Wojtek - wbktrabi@wp.pl
Całokształt
Auto kupiłem w 2000r. w świetnym stanie za (uwaga!) 4500zł. Do tego założyłem LPG za 1300... Sprzedałem w III 2006 za 400zł... (nabywca, który wcześniej jeździł Polonezem Caro 1.6, stwierdził, że ciaśniej, ale kultura pracy auta bije poldka na głowę....). Ogólnie okrążyłem nim 3 razy kulę ziemską, psuł się umiarkowanie rzadko, a gdyby nie korozja i zużyte sprzęgło to może bym nim jeździł do dzisiaj. Nie żałuję, że go kupiłem, bo to była naprawnę niezła konstrukcja. Wygląd z lat 60-tych, ale rozwiązania techniczne nie odbiegały od wielu innych aut z tamtego okresu. A tak przy okazji zauważcie jedno: Trabantów i Wartburgów jeszcze sporo można spotkać na drodze i trzymają się dziarsko. A gdzie są ich socjalistyczni konkurencji: Zastavy, Dacie, 125p., stare Skody, Lady...?
Silnik
Silnik jest niezły. W miarę cichy, bezawaryjny, trwały, a kulturą pracy przewyższający wiele jednostek napędowych z tamtego okresu. Usterki: wycieki oleju (uszczelka głowicy, uszczelniacze rozrządu), wyekploatowane popychacze. Silnik świetnie współpracował z instalacją LPG, choć tracił wtedy trochę mocy.
Skrzynia biegów
Skrzynia również bezwaryjna. Biegi wskakują bezproblemowo. Przełożenia od biegu 1 do 3 ok. ,,Czwórka´´ bardzo ,,zamulona´´. Problem jedynie z wyciekami oleju ze skrzyni.
Układ jezdny
Nienajgorszy - okazał się dość odporny na polskie drogi. Jedynie raz regenerowałem amortyzatory. Czasem w zawieszeniu coś puknie, stuknie, jednak bez większych konsekwencji dla działania elementów podwozia.
Widoczność
Przednia szyba niemal pionowa - jak światła na skrzyżowaniu są wysoko zawieszone to trzeba się nieźle ,,złożyć´´. Ale idzie się przyzwyczaić...
Ergonomia
Dostęp do przełączników i ich rozmieszczenie po prostu normalne.
Wentylacja i ogrzewanie
Na początku auto rozgrzewało się dość szybko. W ostatnich latach trochę gorzej... Nie wiem, może zapchała się jakaś rurką, albo coś w tym stylu... Na nogi grzeje lepiej niż na szybę... Wentylatorek głośnawy...
Przestrzeń wewnątrz auta
Ciasno, ciasno, ciasno... Przez cały czas użytkowania miałem wrażenie, że ciaśniej niż w Trabim 601 (może dlatego, że tu bardziej rozbudowano kokpit...). W dwie osoby podróżowało się nieźle (parę razy nawet spaliśmy w aucie). Ale w czwórkę to już był koszmar!
Wyciszenie
Wyciszenie autka fatalne. Znajomi mieli kiedyś VW Polo´87 z takim samym silnikiem. Po otwarciu maski silnik Traba chodził ciszej (!), ale w kabinie VW Polo było o wiele ciszej w porównaniu z Trabem, mimo że miał bardziej wyeksploatowany i głośniejszy silnik. W czasie szybkiej jazdy strasznie szumi wiatr.
Koszty utrzymania
Spodziewałem się kupując auto, że przy delikatnej jeździe będzie mi palił 5,5-6,5. Bzdura! Palił 8 - 10 LPG (a zdarzało się, że czasem spalił 11-13!). Benzynki trochę mniej.
Stosunek jakość/cena
Dziś to auto kosztuje grosze, choć niektórzy w necie wołają nawet 3-5 tys tylko dlatego, że dodali jakiś spojler czy nakładki na pedały i opisują, że auto jest po tuningu.... he he... Dziś jednak czas tych autek minął i - mimo, że darzę to auto sympatią i sentymentem - nikogo do kupna tego pojazdu namawiał nie będę. Trabanty 1.1 są już bardzo wyeksploatowane, o części coraz trudniej.... Chyba, że chcecie się wyróżniać.... Pozdrawiam
Drobiazgi
Oj źle, źle... W czasie 6 letniej ekploatacji zdarzyło się wiele: zacięty kluczyk w stacyjce - nie do wyjęcia (konieczne zamontowanie drugiej stacyjki), łamiące się klamki, uchwyty, nietrwałe uszczelki szyb (woda inside - kap kap w czasie deszczu na kokpit), odklejąca się wykładzina sufitowa, łamiące się fotele (kilka razy spawane), zacinające się pasy, urywająca się linka od klamek,
Poważne usterki
Napraw podejmowałem się tylko wtedy, gdy od tego zależało czy auto będzie jeździć dalej. Zaznaczam od 2000r. przejechałem aż 120tys, nie był nigdy garażowany. A więc: alternator, rozrusznik, uszczelnianie chłodnicy, wydech kompletny raz na półtora miesiący (przy LPG bardzo szybko się starzał...), wycieki oleju (uszczelniacze rozrządu, uszczelka głowicy), wymiana gaźnika, kopułka aparatu zapłonowego... W sumie auto się jednak często nie psuło a naprawy nie były bardzo drogie. Pod koniec użytkowania prawdziwe problemy z korozją (odpadły progi) oraz naturalne wyekploatowanie sprzęgła (skutkujące częstym zerwaniem linki lub łamaniem się pedału...)