Syrena 104 zmień
(od 1966 do 1972)
Zobacz ocenyKrzychu M. (Rudolf)
2004-09-08




(2,85)
kultura pracy... jaka kultura? toć to
silnik od motopompy!
a na serio: porażka.
Najpierw oby odpalił
potem, oby się nie zatarł.
i ta walka z tym, który gar dziś nie
pali, bo ma zawaloną świecę
pełna ocena Sedan, 0.8 40KM, 1967 r., 98000 km
prodigalson@tlen.pl
2005-11-06




(3,54)
Silnik prosty jak konstrukcja cepa.
Zadbany jest w miarę bezawaryjny.
Odpowiednio wyregulowany zadziwia
dynamiką (jak na Syrenę oczywiście)
pełna ocena Sedan, 0.8 40KM, 1967 r.,
dzik
2006-07-20




(3,38)
jak silnik nie jest zajerzdzony,jest
prawidłowo uzywany dostarczy kazdemu
niezapomnianych wrazen z jazdy,ten
odgłos.........
pełna ocena Sedan, 0.8 40KM, 1970 r., 78000 km
-meksykanin500@vp.pl-
2005-02-06




(3,85)
chodzi jak burza :-) 110 km/h bez
większych problemów - po za tym jeszcze
to "wolne koło"
pełna ocena Sedan, 0.8 40KM, 1968 r., 83000 km
salat@toya.net.pl
2006-09-21




(3,85)
oczywiście jak w dwusuwach niestabilne
niskie obroty ale ogólnie super
pełna ocena Sedan, 0.8 40KM, 1969 r.,
mitomi
2004-11-19




(4,23)
Dobrze zrobiony silnik chodzi jak
żyletka
pełna ocena Sedan, 0.8 40KM, 1968 r., 293000 km
Stefan Telefan
2004-05-18




(4,15)
Chodzi doskonale, cicho jak na s-31,
pełna ocena Sedan, 0.8 40KM, 1968 r., 35000 km
06.11.2005
prodigalson@tlen.pl
Całokształt
Bardzo żal mi że już jej nie mam. Jeździł nią mój ojciec, szwagier, potem ja. Syreny to były na prawdę auta z duszą. Kto je kochał, nie zawiódł się. Nie to co obecne nijakie, nienaprawialne, przeładowane elektroniką urządzenia do przemieszczania się, które z powodu jednego głupiego chipa staną na środku drogi, i zostaje Ci tylko telefon do serwisu.
Silnik
Silnik prosty jak konstrukcja cepa. Zadbany jest w miarę bezawaryjny. Odpowiednio wyregulowany zadziwia dynamiką (jak na Syrenę oczywiście)
Skrzynia biegów
Kto nie jeździł autem z dźwignią zmiany biegów pod kierownicą, nigdy tego nie zrozumie. To jest dopiero wygoda! A nie jakiś tam tunele w podłodze, rozdzielające kierowcę od pasażera.
Układ jezdny
No trwały to nie jest... Ale prosty w naprawie.
Widoczność
Całkiem przyzwoita, pod warunkiem słusznego wzrostu. Niscy nie widzą przodu samochodu.
Ergonomia
Jak na samochód z tego okresu całkiem dobrze. Np. nożny przełącznik świateł.
Wentylacja i ogrzewanie
Zależy jak się trafi moja 104 miała bardzo wydajne ogrzewanie, natomiast 105 bardzo marne (choć niby takie samo).
Przestrzeń wewnątrz auta
Nawet 5 osób spokojnie śię zmieści.
Wyciszenie
No cicho to nie jest... Ale ten sound :D
Koszty utrzymania
No kiedyś w porównaniu z Warszawą, to było auto małolitrażowe. W trasie ~9, Po mieście ~12.
Stosunek jakość/cena
Stare Syreny były o wiele trwalsze od nowszych. Gdy już przez swą głupotę i nieznajomość prawa zlikwidowałem 104, to potem co mi się zepsuło, to przekładałem części ze 104. Były zdecydowanie lepsze.
Drobiazgi
Drobiazgi nie często się trafiały.
Poważne usterki
Poza jednym przypadkiem, kiedy jako młody niewyżyty kierowca ukręciłem przegub, to nie zdarzyło mi się żeby mnie zawiodła w trasie, tak, żeby do domu nie dojechać. Co nie znaczy ze się nie psuła. Owszem, trzeba było włożyć w nią trochę pracy, ale za to się odwdzięczała.