Ogólne oceny wybranego auta

Ogólne oceny wybranego auta

Mercedes W124

Filtrowanie ocen

Silnik
Lata
Wyfiltruj oceny

Nadwozie

Cabrio Cabrio
Coupe Coupe
Kombi Kombi
Sedan Sedan

Mercedes W124 zmień

(od 1984 do 1997)

  • sortowanie ocen według
  • chronologicznie
  • od najdłuższych komentarzy
Zobacz oceny

hahahaczyk

2012-01-04

(4,38)

Jeśli mam być szczery, kiedy jechałem oglądać mojego Mercedesa to silnik 2.6 postrzegałem jako wadę tego samochodu. Na papierze prezentuje się nieszczególnie - KE-Jetronic, aparat zapłonowy, marne 160km. Wygląda to na problematyczne zestawienie o mizernych osiągach, no ale zobaczymy, pomyślałem nie mów nic dopóki się nie przejedziesz.

pełna ocena Sedan, 2.6 160KM, 1989 r., 265000 km

tomasz.rolling@gmail.com

2007-09-11

(4,38)

Na początku powiem, że mam również C-klasse 2.5d 24V i wolę jeżdzić W124 :d 1. Silnik jest slaby. I nikt tego nie moze zakwestionowac. Scigac sie nie da w zaden sposob. Ale na trasie powyzej 100km/h ma jeszcze tyle mocy, ze jestesmy w stanie wyprzedzic tira bez wiekszych problemow :) 2.

pełna ocena Sedan, 2.0 D 75KM, 1993 r., 25000 km

kropi

2007-06-30

(4,31)

Silniczek uważam za bardzo udany, cichy, równy (na jałowym biegu nie słychać go ani nie czuć, kiedyś z rozmachu próbowałem go odpalić jak już chodził i załatwiłem rozrusznik ;-) . Bardzo elastyczny, posiada spory zapas mocy - na dobrej autostradzie pójdzie spokojnie ponad 220 km/h, a do 80 rozpędza się w zasadzie nie wiadomo kiedy - wrzucasz bieg i już masz 80 :-) Wyprzedzanie to bajka - zmieniasz tylko napięcie mięśni w nodze i auto rusza do ataku, dobrze jak wtedy ma te 2500 rpm, chwila moment i robi się 5000.

pełna ocena Sedan, 2.6 160KM, 1989 r., 310000 km

Pioto

2010-04-20

(3,46)

Silnik sam w sobie jest OK. Po 220 tys. zrobiłem remont. Niepotrzebnie, bo gładzie, tłoki, pirścienie były jak nowe. Tylko głowica nadawała się do remontu (uszczelka i gniazda zaworowe). Dość duży moment 210Nm pozwala jeździć elastycznie, ale bez doładowania to nie to co współczesny diesel.

pełna ocena Coupe, 2.2 150KM, 1993 r., 235000 km

piotr Mechu

2009-08-24

(4,38)

Na poczatku dodam ze mam silnik 3-l ale 220 km Powiem tak!!jak na 19 letni silnik to jest totalna rewelacja jesli chodzi o kulture pracy!!a na dowod opowiem pewna anegdote!zaraz jak kupilem samochod w 2007 roku i jechalem z moja dziewczyna, zatrzymalismy sie na swiatlach i po chwili moja dziewczyna mowi .

pełna ocena Coupe, 3.0 180KM, 1990 r., 180000 km

Radek

2011-04-02

(4,62)

Napiszę ogólnie moje w124 jeździło na taxi ma przejechane blisko 700 000 km mam go rok i nie zawjódł mnie nigdy a trochę tysięcy zrobiłem. Odnośnie silnika to muł ale można mu to wybaczyć za solidne wykonanie i piękną pracę cylindrów. Nic nie stuka to najważniejsze, skrzynia hmm jak ktoś pierwszy rad jedzie tym za kółkiem może doznać szoku:p kto jeździł to wie o co chodzi, za długo by pisać.

pełna ocena Sedan, 2.0 D 75KM, 1994 r., 693000 km

pwsc@vp.pl

2007-09-03

(1,54)

Silniczek 2,3 to koszmar...naprawde(choć i tak lepszy od 2,0).Lepiej wziąć 2,6 lub 3,0-szczególnie ten ostatni jest dobry.Z 2,3 mam cały czas problemy.Przebieg z 1 str duzy,ale z 2giej-mały...Auto robi się coraz bardziej usterkowe.Ostatnio wymieniłem pompe paliwa a tu nagle okazało się,że auto od tak nie pali na 1 gar.

pełna ocena Sedan, 2.3 132KM, 1989 r., 297000 km

pwsc@vp.pl

2007-09-03

(3,38)

Silniczek 2,3 to koszmar...naprawde(choć i tak lepszy od 2,0).Lepiej wziąć 2,6 lub 3,0-szczególnie ten ostatni jest dobry.Z 2,3 mam cały czas problemy.Przebieg z 1 str duzy,ale z 2giej-mały...Auto robi się coraz bardziej usterkowe.Ostatnio wymieniłem pompe paliwa a tu nagle okazało się,że auto od tak nie pali na 1 gar.

pełna ocena Sedan, 2.3 132KM, 1989 r., 29000 km

Tomek

2005-10-06

(4,54)

byłem zaszokowany jak wsiadłem do 2 litrowego merolka. Kupiłem go z góry, kolega zadzownił że ma super Mercedesa 124 z niemiec z silnikiem 2,0 czy chce kupić. Powiedziałem ze pewnie. Potem troche myślałem że źle zrobiłem bo przecież tyle się naczytałem ze 2,0 diesel to katastrofa, jak w niego wsiadłem to przeżyłem szook wcale tak nie móli ! całkiem dobrze idzie, nie mówie przy wyprzedzaniu bo to jest faktycznie katastrofa ale ogólnie miło się zakoczyłem.

pełna ocena Sedan, 2.0 D 75KM, 1988 r., 289000 km

Grześ

2008-07-21

(5,00)

6 cylindrów niezniszczalny,prawdziwy diesel(dziś już takich niestety nie robią),z tym że 300D zapewnia już dość dobre osiągi,jechałem 190km/h a on jeszcze przyspieszał,dźwięk silnika bardzo ale to bardzo ładny,ja się zakochałem w nim,gdy ciepły chodzi cicho jak bezyna,jednak 6 cylindrów to jest to,a w dodatku mercedes robi najcichsze diesle na świecie,grzechoczące tdi może sie schować.

pełna ocena Sedan, 3.0 D 113KM, 1989 r., 31000 km

joker5513

2012-02-27

(2,69)

Miałem ten motor z instalacją LPG = tragiczne osiągi. Jakiekolwiek wyprzedzanie ryzykowne i trzeba było dobrze się do niego przygotować. Palił jak na osiągi niewspółmiernie dużo gazu - ponad 14 litrów w zimie (benzyny ponad 10). Od eksploatacji na gazie upalił i urwał się zawór ssący na 3 cylindrze i auto paliło 0,5-0,7 l oleju na 100km.

pełna ocena Sedan, 2.0 109KM, 1988 r., 297000 km

nordyk

2011-07-03

(4,62)

Mercedes przejechane ma już ponad 1 300000 tys. km. Także z 94 koni na pewno kilkanaście zmarło. Olej wymieniam wraz z filtrami co 10 tys km. W skrzyni co 60 tys km. Silnik bierze mi olej jak filtr powietrza jest bardzo zasyfiony to znak że trzeba wymienić.

pełna ocena Sedan, 2.5 D 94KM, 1985 r., 999000 km

benowie@poczta.onet.pl

2009-10-11

(4,54)

jak usłyszałem te 6 cylindrów to zakochałem się w nim. jeżdżę głownie po mieście i nie powala jakimiś przyspieszeniami. do normalnej jazdy wystarczy zakres 2,5-3 tys obrotów. do dynamiczniejszego poruszania się (zwłaszcza w trasie) konieczny jest górny zakres obrotów.

pełna ocena Sedan, 2.6 160KM, 1990 r., 337000 km

mazurro

2010-05-22

(4,69)

Silnik 5cio cilindrowy Ekonomiczny i NIEZAWODNY jesli pamieta sie o jego odpowiednim serwisowaniu czyli dobry olej, wymiana filtrow. Czasem jakies drobny wyciek ale to nic strasznego moj merc odpala bez problemu przy temp -25 nigdy nie mialem z nim problemu.

pełna ocena Sedan, 2.5 D 94KM, 1992 r., 325000 km

ADRIAN GRYCKIEWICZ

2007-04-18

(4,31)

AUTO POSIADAM OD OKOLO 3 MIESIECY NIE JEST ZBYT MŁODE ALE PRZEROBIONE NA E KLASE W SRODKU MA SKÓRZANE FOTELE .AUTKO MIAŁO U POPRZEDNOEGO WŁASCICIELA REMONTOWANĄ SKRZYNIE AUTOMATYCZNĄ SAMOCHÓD PALI OKOŁO 8 LITRÓW NA TRASIE A 10 W MIESCIE OGÓŁEM JESTEM BARDZO ZADOWOLONY .

pełna ocena Sedan, 3.0 TD 147KM, 1986 r., 255000 km

1 2 3 4 5 z
50
»

Twoja ocena

dodaj ocenę swojego auta

Dodaj ocenę

Rankingi

Zobacz rankingi ocen aut

Wybierz ranking ocen

klasa aut:

Zobacz ranking

Porównywarka

porównaj oceny wybranych aut

Porównaj

Pełna ocena

Mercedes Sedan
2.6, 160 KM + LPG, 1989r. 310000km

30.06.2007
kropi

Całokształt 

To jest kolejna ocena po pół roku - jak kto chce, może sobie porównać: http://www.autocentrum.pl/go/28__ocena_kierowcy_Mercedes_W124_1989_2.6__18__1535__1423127486__1__0__1__1989__1989__30.html Przjechałem autkiem 10,000 w pół roku, szlajając się głównie po mieście i w krótkich trasach podmiejskich. Samochód z tym silnikiem daje niesamowitą przyjemność z jazdy głównie dzięki sporej mocy, dobrym hamulcom, komfortowemu zawieszeniu i dobremu wyciszeniu. Jest trochę kłopotliwy do parkowania w zatłoczonym centrum. Bagażnik w sedanie jest bardzo duży, jednak butka z gazem (walec) zajmuje sporo miejsca i dla rodziny z 2 dzieci jest trochę za mały. Aczkolwiek wózek plus standardowe bety wchodzą bez problemu. Gorzej z psem ;-)

Silnik 

Silniczek uważam za bardzo udany, cichy, równy (na jałowym biegu nie słychać go ani nie czuć, kiedyś z rozmachu próbowałem go odpalić jak już chodził i załatwiłem rozrusznik ;-) . Bardzo elastyczny, posiada spory zapas mocy - na dobrej autostradzie pójdzie spokojnie ponad 220 km/h, a do 80 rozpędza się w zasadzie nie wiadomo kiedy - wrzucasz bieg i już masz 80 :-) Wyprzedzanie to bajka - zmieniasz tylko napięcie mięśni w nodze i auto rusza do ataku, dobrze jak wtedy ma te 2500 rpm, chwila moment i robi się 5000. Nie należę do "kozaków", jeżdżę w zasadzie spokojnie, ale to autko kusi, oj! kusi... Jeśli chodzi o gazowanie to układ wtryskowy KE-Jetronic nie jest najłatwiejszym partnerem, przy zwykłym mikserze lubią pływać obroty, do tego traci na mocy. Bardzo dobrze natomiast sprawuje się gaz z BLOSem, od kiedy go założyłem jest o niebo lepiej jeśli chodzi o dynamikę, spalanie bez zmian, obroty się ustabilizowały

Skrzynia biegów 

Trochę wkurza długi skok lewarka - nie jest to Honda, którą można obsługiwać jednym paluszkiem. Osobliwy sposób wrzucania wstecznego może spowodować, że będziemy próbowali "włożyć" go zamiast dwójki. Za to biegi są przyjemnie długie, do miasta w zasadzie wystarczy 2 i 3 - z dwójki rusza spokojnie, na trójce przy 2000 rpm mamy 60 km/h na zegarze. Czwórkę wrzucam przy ponad 80, piątkę przy ponad 110.

Układ jezdny 

Super wygodnie, trochę za miękko w zakrętach, wyboje (jakie wyboje?) w zasadzie nie istnieją, torów tramwajowych można nie zauważyć. Przyjemne i bezstresowe w prowadzeniu.

Widoczność 

Do tyłu jest słabo, wysoki i długi bagażnik utrudnia ocenę odległości. Poza tym nie mam zastrzeżeń.

Ergonomia 

Nadal nie mogę się przyzwyczaić do otwierania szyb przyciskami przy lewarku od biegów (macam po boczkach ;-) ) za to jedna wajcha do wszystkiego daje radę, nożny hamulec "ręczny" jest da best. Trochę mało wygodny jest sposób wrzucania dwójki, brakuje schowka na duperele, walają się jakieś kartki po aucie. Podłokietnik pomaga w trasie, w mieście trochę przeszkadza w wersji z manualem.

Wentylacja i ogrzewanie 

Jedynym mankamentem mojego egzemplarza jest brak klimatyzacji, ale szyberek trochę tę niedogodność wyrównuje - wsiadamy do "piekarnika", otwieramy okna i szyber, po 10 sekundach temperatura jest już znośna, po półminucie jest w porządku. Szyby nie parują, auto szybko się nagrzewa do zadanej temperatury (strefowo!). Można precyzyjnie dobrać nawiew, który specjalnie nie hałasuje, na drugim biegu jest wydajny i cichy, na czwartym urywa głowę. Zdecydowanie najlepszy z dotychczasowych samochodów.

Przestrzeń wewnątrz auta 

To duży samochód ale nadal twierdzę, że w volvo było lepiej. Trochę zawiodły mnie fotele przednie (trzeba się nieźle napracować żeby dobrać optymalne ułożenie), za to kanapa z tyłu jest super komfortowa (lepsza niż w volvo!), 2 osoby jadą jak na domowej sofie, trzecia ma trochę gorzej. Mam 186 wzrostu a za mną mieści się dzieciak na foteliku i nawet nie dotyka nogami oparcia.

Wyciszenie 

Jest cicho, a nawet bardzo cicho - przy 180 km/h można spokojnie rozmawiać i cicho słuchać radyjka, przy 220 trochę przeszkadzają szumy powietrza. Jedno co trochę denerwuje to wentylator silnika na łożysku wisko, jak się załączy to trochę szumi.

Koszty utrzymania 

Przypominam, że mówimy o silniku 2600 pojemności o mocy 160 KM w aucie ważącym nieco ponad półtorej tony. Wciąga po mieście 15 litrów gazu, a na trasie 12, przy raczej żwawej choć nie sportowej jeździe i zwykle sporym obciążeniu. Części są tanie (używane/zamienniki), nowe oryginalne są b. drogie więc nikt ich nie stosuje (poza garstką maniaków ;-) ). Serwis jest niezły i łatwo dostępny w każdym mieście (wystarczy podejść do taksiarza, co trzeci śmiga "baleronem") ale nie sądzę aby było to jakoś szczególnie często potrzebne.

Stosunek jakość/cena 

Tutaj niewiele się zmieniło jeśli chodzi o moją ocenę - auto nie jest tanie, jednak jakość wykonania znacznie przewyższa to, co widzimy w większości innych modeli. Auto po 18 latach wygląda i jeździ lepiej, niż większość 10-latków. Nic nie skrzypi, nie lezie w oczy tandetny plastik, wszystko wykończone jest przyjemnymi w dotyku materiałami. Nie warto kusić się na "okazje", lepiej poszukać auta dobrze utrzymanego, co oszczędzi mnóstwa niepotrzebnych wydatków. Pojedyncze ogniska korozji znajdziemy głównie pod szeroką listwą, w nadkolach, ale nie jest to duży problem - blacha jest gruba i po wyczyszczeniu nadaje się jeszcze do długiego użytkowania.

Drobiazgi 

Auto jest pełnoletnie i należy to uszanować. Są to drobiazgi w stylu "w poszukiwaniu wolnych obrotów", luzującego się lusterka wewnętrznego, wylanego LCD od termometru czy wariującego wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej. Do zrobienia w niedużych pieniądzach lub samodzielnie przy użyciu śrubokręta.

Poważne usterki 

Poprzedni właściciel pokpił sprawę i zaniedbał wymiany świec - to co wg niego miało być uszczelniaczami, okazało się przeoraną gładzią, a winne były okruszki porcelany, które dostały się do cylindra. Pozostałe gładzie były ok, więc skończyło się na tulejowaniu tej jednej i wymianie pierścieni tłoków. Przy okazji zrobiliśmy "górę" czyli prowadnice, uszczelniacze i zawory, tak na wszelki wypadek. Teraz jeździ na syntetyku ;-). Usterka - nie usterka, ot - ludzka głupota...