Ogólne oceny wybranego auta

Ogólne oceny wybranego auta

Mercedes W123

Filtrowanie ocen

Silnik
Lata
Wyfiltruj oceny

Nadwozie

Coupe Coupe
Kombi Kombi
Sedan Sedan

Mercedes W123 zmień

(od 1975 do 1986)

  • sortowanie ocen według
  • chronologicznie
  • od najdłuższych komentarzy
Zobacz oceny

Mesio78

2011-07-08

(4,15)

Jeżdże Mercedesami od 17 lat. Moim pierwszym był w 123 2.4 diesel z manualną skrzynią biegów. Faktem jest że blacharka pozostawia wiele do życzenia ale moje auta stoją przez cały rok na dworze i są ciągle eksploatowane więc nie ma się co dziwić. Moj silnik to 2.

pełna ocena Sedan, 2.0 D 60KM, 1980 r., 999000 km

Piotrek

2005-11-26

(4,46)

Silnik który polecam i jaki posiadam w swoim 123 to 240 diesel. W miarę mocny spalanie jak w 200 diesel i nieznacznie słabszy od 300 diesel który ma 5 cylindrów i nie jest tak wyważony jak 4 cylindrówka. Po za tym koszt remontu jest tańszy o ten cylinder i jednak dostępność części używanych do 4 cylindrów większy.

pełna ocena Sedan, 2.4 D 80KM, 1981 r., 330000 km

Alex

2006-09-11

(4,46)

Wersja 240D (2.4 litra) to chyba najlepsza jednostka z serii. Bardzo wytrzymały motor, choc konstrukcyjnie to juz epoka lodowcowa Po wielu latach jednak nadal pracuje i nadal działa doskonale. To zabytkowa konstrukcja z przed wielu lat, wieć i taka ma kulture pracy, ale chyba wole ten klekot niz dzisiejsze TDCIMultijety itd.

pełna ocena Sedan, 2.4 D 80KM, 1984 r., 300000 km

MBMB

2010-03-21

(4,54)

Zajebi*sta trwałość tego silnika jest już legendarna. Dynamike tego samochodu można mierzyć kalendarzem, ale przebiegi jakie potrafi osiągnąć są godne scani albo volvo. Te silnik chodzą wieczność a jak wieczność minie to naprawia się je młotem parowym.

pełna ocena Sedan, 2.4 D 72KM, 1978 r., 999000 km

123go

2008-11-04

(4,85)

silnik... wiadomo beczka... nic dodać, nic ująć, a na serio to pracuje równiutko, ładnie, aż przyjemnie posłuchać, w brew powszechnemu mniemaniu jest cichszy od wielu nowszych diesli, 2x głośniejszy jest malutki Citroen AX 1.5D, i wiele nowszych Volvo, a i słyszałem Skody harczące.

pełna ocena Sedan, 2.0 D 55KM, 1977 r., 280000 km

Bitek

2009-03-11

(4,46)

Co do silnika nie można się o nic przyczepić. To fakt jest to straszny muł, ale za to się kocha te samochody. Nigdzie sie człowiek nie spieszy tylko sie nimi delektuje z jazdy. Osobiście mam dwulitrową jednostkę i ten charakterystyczny dźwięk \"rechotu\", jest niezastąpiony.

pełna ocena Sedan, 2.0 D 55KM, 1980 r., 789000 km

mysla313@wp.pl

2011-02-20

(4,62)

Jestem zachwycony... 34 letnie auto bedące w mojej stajni od 6 lat i po gruntownym zadbaniu o całokształt po zakupie praktycznie nie zaglądałem pod maskę. Jest to mój 3ci taki Merc i nigdy żaden mnie nie zawiódł. Silnik jest niesamowicie elastyczny, silny jak wół.

pełna ocena Coupe, 2.8 177KM, 1977 r., 350000 km

Zwierzak

2009-03-03

(4,00)

Podobno silniki benzynowe w \"beczkach\" są znacznie bardziej zawodne i mniej żywotne niż diesle. Możliwe. Mój silniczek po 350 tyś km nie sprawiał większych problemów. Lubi wysokie obroty. Odpala na \"pyk\". Nie dymi. Na gazie jedzie równie dobrze jak na benzynie.

pełna ocena Sedan, 2.3 136KM, 1984 r., 355000 km

KRECIOR

2008-11-26

(4,15)

Silnik jest ok. Stara niemiecka technologia, pojedzie na wszystkim i w każdych warunkach. Jak jest zimny, nieco klekocze (to jest świetny dźwięk) Poniżej 45km/h na 4 biegu zaczyna rezonować. Lubi w miare wyższe obroty i nie przegrzewa sie. Dobre 5 cylindrów.

pełna ocena Sedan, 3.0 D 88KM, 1977 r., 570000 km

Adam Piskorz

2006-10-08

(4,38)

Jest to najsłabszy silnik w tej rodzinie aut i niestety to się czuje. Nie ma tzw. "opcji wyprzedzania". Mimo to autem jeździ się bardzo przyjemnie i jego powolne zbieranie się nie irytuje tak jak w innych samochodach o podobnych parametrach. Kultura pracy silnika jest bardzo wysoka i w połączeniu ze znakomicie zestopniowaną skrzynią biegów to w pewnej mierze rekompensuje inne niedostatki.

pełna ocena Sedan, 2.0 D 55KM, 1982 r., 402000 km

wrobel77@onet.pl

2005-01-13

(4,15)

Ponieważ mam mały przebieg, to trudno doczepić mi się do silnika. Jeśli ktoś mysli o LPG to polecam moje rozwiązanie - instalacji używam tylko na trasach (pali ok 16l), a po mieście benzyna. Szkoda takich aut na LPG, ale w podróży bardzo istotnie obniża ...

pełna ocena Sedan, 2.8 185KM, 1982 r., 185000 km

Rafał

2005-01-17

(4,85)

kupiłem "miśka" od sąsiada jakieś 5 lat temu,blacha się sypała , ale silnik był po remoncie do tej pory chodzi bez zarzutu. Zrobiłem remont blacharki i jest super wypas. Ostatnio zamontowałem magnetyzery i pali mi 7,5 l/100km na trasie-jak na 5 cylindrów i taką pojemność [ 300 D ] to jest świetnie.

pełna ocena Sedan, 3.0 D 88KM, 1977 r., 450000 km

n1snow

2007-01-09

(4,85)

Przygode z beczkami zacząłem od starej poczciwej 2-setki w dieselu, choc była troche mułowata i długo zastanawiała sie nad odpaleniem zimą i tak sie zakochałem. Od tej pory bylem szczesliwym posiadaczem dwóch 3-setek aż wkońcu natrafiłem na szczyt moich ...

pełna ocena Sedan, 3.0 D 88KM, 1981 r., 500000 km

voytek

2007-10-23

(4,69)

Silnik w stanie idealnym, po remoncie zrobionym przeze mnie po pół roku użytkowania (mercedesy nie lubią jak sie je przegrzewa, ja to zrobiłem 3-krotnie), odpalał od "kopa" nawet przy 20stopniowym mrozie. Ocena dobra tylko dlatego że 55KM to trochę mało jak na takie duże auto.

pełna ocena Sedan, 2.0 D 55KM, 1976 r., 300000 km

Karol

2008-01-25

(4,23)

Dużo nie można oczekiwać od konstrukcji pewnie z lat 60tych. Miał ok 200 000 km przebiegu, zapalił zawsze, zimny ledwo chodził, gdy sie nagrzał było już lepiej. Przyspieszenia nędzne, nie dało się spraiwnie poruszać w ruchu miejskim. Duży p[lus to w miarę niskie spalanie jak na tą pojemność i to że spalił wszsytko.

pełna ocena Sedan, 2.4 D 72KM, 1984 r., 500000 km

1 2 3 4 5 z
25
»

Twoja ocena

dodaj ocenę swojego auta

Dodaj ocenę

Rankingi

Zobacz rankingi ocen aut

Wybierz ranking ocen

klasa aut:

Zobacz ranking

Porównywarka

porównaj oceny wybranych aut

Porównaj

Pełna ocena

Mercedes Coupe
2.8, 177 KM, 1977r. 350000km

20.02.2011
mysla313@wp.pl

Całokształt 

Podsumowując: kolekcjonerskie, klasyczne auto które jednocześnie jest b.aktualne. Myśle że jest to pewien okres przejściowy dla tego modelu. Jedno jest pewne: wartość takich aut idzie już w górę a więc nieubłagany czas się dla nich zatrzymał. Osobiście uważam je za inwestycję. Wrażenia i satysfakcja związane z jazdą tym zjawiskiem są jedyne w swoim rodzaju. Przepiękna smukła linia, drapieżny gulgot przechodzący we wsciekły ryk silnika i wlepione oczy każdego przechodnia ignorującego spasione \'eski\' i \'emki\'. Po prostu zadbana starsza piękność która jeszcze potrafi podrapać niejednego małolata :)

Silnik 

Jestem zachwycony... 34 letnie auto bedące w mojej stajni od 6 lat i po gruntownym zadbaniu o całokształt po zakupie praktycznie nie zaglądałem pod maskę. Jest to mój 3ci taki Merc i nigdy żaden mnie nie zawiódł. Silnik jest niesamowicie elastyczny, silny jak wół. Kultura pracy jest specyficzna ale b. wysoka (silnik cichutko metalicznie cyka ja biegu jałowym, potem niespokojnie szumi a na pełnym gazie ryczy jak wściekłe zwierze :) Laicy są przekonani że mam pod maską 5 litrów.

Skrzynia biegów 

W moim aucie zamontowana jest 4 biegowa skrzynia manualna (dzięki Bogu). Rzecz gustu, zapewne, ale ja osobiście automatów nie trawie. Zwłaszcza w autach o sportowym zacięciu. Ale do rzeczy: krótka jedynka, dwójka na której można dobić momentalnie do 100 ku katastroficznemu zdziwieniu wszystkich właścicieli \'bolidów\' pomalowanych w płomienie którzy z piskiem zatrzymali się obok na światłach, trójka na której auto może się toczyć i tak bez problemu pociągnie dalej no i czwórka na której przy bardzo posadzonym aucie (poprzedni i pierwszy właściciel) zamknąłem \'budzik\'. Oceniam tą skrzynię na 4 ponieważ na trasie bardzo brak 5tki która na pewno obniżyłaby spalanie :(

Układ jezdny 

Znów czwóra. Chociaż jest wiele za i przeciw a mógłbym bez wyrzutów sumienia ocenic na 5. Układ jest nieziemsko wygodny (auto wręcz płynie), b.precyzyjny, diabelsko wytrzymały, tani w eksploatacji i zwrotny jak sztaplarka !!!! Parkowanie tak długim autem to po prostu sama przyjemność. Postawiłem 4 z jednego powodu: jest (było) to auto produkawane z małym akcentem sportowym. A przy dużych prędkościach auto zaczyna być odrobinę \'galaretowate\'. Ale kto by się nim dziś ścigał? Generalnie obecnie same plusy! Do niczego nie można się przyczepić. Z resztą wystarczy zapytać któregoś ze starszych taksówkarzy :)

Widoczność 

Olbrzymie szyby przednia i tylna oraz brak bocznych słupków... :) Przednie słupki absolutnie nie przeszkadzają podczas skrętów (obiekty na zawnątrz nie pojawiają się w ich polu). Nic więcej chyba nie muszę dodawać. Przypuszczam, że widoczności w tym aucie pozazdroszczą nam niektórzy piloci myśliwców :)

Ergonomia 

Zjeździłem w życiu masę aut. Swoich i \'pożyczaków\'. W momencie kiedy przypadkiem wsiadłem do W123 już nie chciałem z niego wyjść... Wygodniej może być chyba tylko u babci na sofie :) Wszystkie przełączniki i pokrętła są w zasięgu ręki, rozmieszczone niesamowicie czytelnie i logicznie. Z resztą chyba każdy się zgodzi, że Niemców jeśli chodzi o ergonomię nie należy poprawiać. Jeżdżąc tym autem po prstu odpoczywamy... Jest to jednocześnie stary, dobry wypust bez gadżeciarskich fajerwerków i frajerskiej, migocącej elektroniki. Po prostu wszystko co trzeba i nic wieciej w najsolidniejszym wykonaniu!

Wentylacja i ogrzewanie 

Płynny suwak \'szyba-nogi\', dwustrefowa regulacja temperatury ogrzewania \'kierowca-pasażer\' (genialne rozwiązanie zwłaszcza na długich trasach z marudzącą żoną), regulacja nawiewu \'zamkniete-wolny cug-3 biegi), dodatkowy płynnie regulowany pobór świeżego powietrza z zewnątrz na srodek kabiny i ogrzewana tylna szyba (paski w szybie są b.gęste i niewidoczne). Bardzo pozytywnie zaskakuje skuteczność ale jednocześnie subtelność nawiewu. Zimą przy zamarzniętym aucie właczamy nawiew na maxa i wszystko w miarę szybko i równomiernie odtaja. Bez efektu cyklonu, który wieje z lufy w jeden punkt i sprawia, że łzy lecą nam po plecach. Obieg powietrza jest praktyczny, skuteczny i niewyczuwalny.

Przestrzeń wewnątrz auta 

Przestrzeń z przodu - bez komentarza. Z tyłu pomimo że jest to auto coupe przeciętny facet usiądzie komfortowo, mając do dyspozycji b.wygodne i szerokie kanapy, podłokietnik i świetną widoczność.

Wyciszenie 

Auto podczas jazdy słychać. I to mocno. Tyle że należy dodać, że są to raczej ekstatyczne doznania. Dzwiek silnika jest niepowtarzalny i sprawia że każdy poczuje gęsią skórkę wciskając mocniej pedał gazu. Kilka razy zdarzyło mi się, że przechodnie poprosili mnie o odpalenie auta żeby mogli go sobie posłuchać :) Sam podczas dłuższych rozstań z moją \'miśką\' (pływam) tęsknie za tym niesamowicie :) Bez wątpienia jest to coś, co każdemu facetowi poprawi humor.

Koszty utrzymania 

Spalanie jest praktycznie jedyną ceną, którą zapłacimy za bieżące użytkowanie tego auta. Silnik ma niesamowity apetyt ale, jak mówie, nie ma nic za darmo. Jak dla mnie - niech pali ile chce!

Stosunek jakość/cena 

Pomimo wysokiego spalania te auto nie przysparza żadnych kosztów... Wykonanie detali i materiałów jest już niestosowane (jakość) a ceny części które jeszcze, na szczęście, są w miare dostępne są logiczne.

Drobiazgi 

To auto jest po prostu wieczne!!! Ono się nie psuje!!! Jeśli by mnie ktoś zmusił żebym podał cokolwiek w tej materii to mógłbym powiedzieć że motor \'poci\' się odrobinę przy wałkach rozrządu ale każdy mechanik powie że taka jest uroda właśnie tych dwuwałkowców. Nie jest to usterka. Kaprys taki...

Poważne usterki 

Brak. Mógłbym tu powiedzieć że jeśli ktoś naprawde kocha takie auta to warto zadbać o blachy bo są one chyba najsłabszym ogniwem w tej maszynie.