Fiat Cinquecento zmień
(od 1991 do 1998)
Zobacz ocenyRafał
2007-09-14




(4,08)
Silnik to mocna strona tego auta (0,9 na
wtrysku 39KM). Kupiłem fiata z
przebiegiem 55 000 km, jeżdżąc na
benzynie osiągi tego auta były w
zupełności wystarczające. Jadąc nad
morze trzy osoby plus dziecko można było
podróżować z prędkością 120-130km/h bez
większych problemów.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.9 i.e. S 40KM, 1995 r., 155000 km
cannonbiker
2006-01-14




(2,46)
Silnik z osprzętem to najgorsza rzecz w
aucie-wycieki oleju, wymiana uszczelki
pod głowicą,stuki w silniku-naprawa
rozrządu,wymiana popychaczy.Naprawa i
wymiana gażnika.Regeneracja i w końcu
również wymiana alternatora,nowy
akymulator.Dwa razy wymiana świec i
kabli(niecały rok),wymiana paska od
alternatora.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1997 r., 93000 km
Użytkownik
2011-11-13




(3,69)
Silnik w moim egzemplarzu to było
nieporozumienie. Kultura pracy, jak na
dwa cylindry (szczególnie na wolnych
obrotach) do przyjęcia. Jeśli chodzi o
moc, to zależy. Ja generalnie jeżdżę
sam, tak więc nie było tak najgorzej,
ale przy obciążeniu czterema osobami,
czasem nawet pod małe górki miał problem
się jakoś sensownie wygramolić.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1994 r., 123000 km
avedis
2006-04-06




(3,77)
Blacha jest bomba - zero rdzy,
zawieszenie o dziwo jak dzwon -
wymieniłem jedynie amory z tyłu, silnik
nie prycha, cyka ja świerszcz - zimą
przy ok -20 st. z radością patrzyłem na
posiadaczy starych Merców dłubiących na
mrozie. Do tego auta trzeba mieć rękę i
lekkiego fiołka! Cóż, rakieta to nie
jest ale.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1993 r., 67000 km
Lolek
2005-12-09




(2,00)
Jeżeli kogoś zadowala 41KM i katalogowe
18s do 100km/h to niech kupuje . Moje
autko ma juz kilka latek , do tego
jezdze na gazie wiec przyspieszenie do
100 jest na poziomie 22-23sek (
zmierzone ) . Wynik odstrasza.... w
dzisiejszych czasach nie daje nawet rady
z niektórymi ciężarówkami a juz na pewno
z dostawczakami.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.9 41KM, 1993 r., 128000 km
Piotr_Wrocław
2006-11-26




(3,00)
Silnik bardzo słaby. Aby ruszyć spod
świateł nie powodując za sobą zatoru
trzeba przyśpieszać na max. W wersji 700
silnik ponoć nie do przegrzania. ogólnie
praca silnika jest równa ale toporna.
Trochę za mały silnik jak na takie auto
- z jedną osobą w środku jakoś się
jedzie, ale już przy 4 to jak bryczka.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1996 r., 85000 km
cvf
2004-12-16




(3,77)
Silnik oceniłem na 4 gwiazdki, morze
niektórzy uznają tą ocenę zbyt
wygórowaną ale tak naprawdę, nie
zdarzyło mi się by silnik gdy odpali nie
dowiózł mnie na miejsce! Oczywiście
zdarzają się drażniące usterki ( w
szczególności gaźnik) , ale gdy ma się
...
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1995 r., 78000 km
sl8er
2009-01-07




(4,15)
Dwa cylindry, nie mam na co narzekac,
przez 3 lata zadnych problemw z
silnikiem , wywalio uszczelke po 170
tys, tzn mimo to jezdziem na walnietej
pol roku i zawsze dojechalem, telepalo w
plynie chlodniczym olej, ale do przodu.
2 tys temu wlalem ceramizer i w silnik
wstapilo nowe zycie znow cyka jak
pszczolka, trwaly bydlak jak na ten
przebieg, mysle ze 300-350 jest moliwe.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1995 r., 215000 km
tsz026@o2.pl
2009-10-02




(2,46)
0,7 litra i 31 koni to już na słuch nie
jedzie. Nie mnie bawić się w oceny
techniczne silnika, czy to to samo, co w
maluchu, czy nie. Dla mnie, jako
użytkownika samochodu wystarczy tyle, że
silnik był bardzo słaby. ALbo może
inaczej, był wystarczający, ale pod
dwoma warunkami: że jeździ w mieście i
że jedzie sam kierowca.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1994 r., 76000 km
pablo gg 7068634
2005-10-16




(3,77)
Ja na ten maly samochodzik jest ok tz:
jak jest zimny i sie nie nagrzeje do 90
stopni to silnik ma wieksze wibracje po
wylaczeniu ssania ale potem jest juz
dobrze.Co do elastycznosci to mozna tu
cos powiedziec jezeli jedzie sie samemu
czyli przy minimalnym obciązeniu.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1994 r., 123000 km
sylas13
2009-05-29




(4,38)
Działa lepiej niż w maluchu, a jest to
wersja rozwojowa tamtej jednostki. Ma
jednak swoje humorki. Czasem po
dłuższych przestojach trzeba kilka razy
zakręcić by obudził się do życia, jednak
jak już zamruczy to idzie jak przecinak.
Do miasta rewelka, powiedzmy, że więcej
nie trzeba.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1995 r., 174000 km
zdzlip
2007-05-03




(4,15)
Autko nabyłem jako 11-to latka z
przeb.95,000-prawdopodobnie:).Ma służyć
jako samochód zapasowy.Do tej pory
jeździłem samochodami dość dużymi i
mocnymi.Ten mnie jednak zadziwił. W
jeżdzie po aglomeracji śląskiej wcale
nie jestem zawalidrogą.Silniczek pracuje
całkiem poprawnie.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.9 i.e. S 40KM, 1996 r., 100000 km
Yendrek
2007-01-23




(4,08)
Podaję przebieg 208 tys. bo jest już
dokładnie 207865 km. Jak kupiłem miał
65081 km i wg moich domniemywań został
cofnięty o minimum jakieś 30 tys. -
zdradzały to wytarte pedały, kierownica
i wykładzina obok pedału gazu. Daje
ocenę dobrą + ze względu na bardzo dużą
trwałość tej jednostki czy raczej mojego
egzemplarza - remontu nie robiłem.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1994 r., 208000 km
Łukasz.
2012-01-21




(3,69)
Silnik 704cc to jest masakra jakaś.
Totalnie nie polecam tego silnika. Jest
strasznie słaby, nawet jak się go piłuje
to i tak nie ma szans aby dorównać innym
uczestnikom ruchu. Dopiero jak
rozpędzimy się do 60 km/h jest lepiej.
Da rade jechać, trwało to wieczność ale
mamy już te 60.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1996 r., 150000 km
Traun
2007-07-24




(3,15)
Kupując CC to tylko 900 lub 1100
mniejszy to tortury na własne życzenie.
Elastyczność jak na miasto
wystarczająca.. no nie ma co liczyć że
będziemy startować spod swiateł jak
rakieta .. ale opla corsę 1.0l na pewno
wyprzedzimy. Za miastem tylko spokojna
jazda i każde wyprzedzanie już wymaga
niestety zastanowienia ale jeździłem nim
na wczasy i 600 km robiłem w 6,5 h a da
się nim pojechać nawet 130-140 km/h ale
nie jest to już prędkość przyjemna
(jechałem z bagażem , żoną i dzieckiem
więc jakoś z drogi nie odleciał).
pełna ocena Hatchback 3d, 0.9 i.e. S 40KM, 1996 r., 104000 km
02.10.2009
tsz026@o2.pl
Całokształt
Wszystko co napisałem na temat usterek, a o czym będziecie mogli przeczytać działo się w samochodzie młodym. Kupiłem go od znajomej osoby, i wiem, ze przebieg był oryginalny. A więc takie cyrki w samochodzie nawet tak marnej jakości nie powinny się dziać przy 60 000 km ! Auto nie oferuje żadnego poziomu komfortu, ani bezpieczeństwa, silnik dramatycznie słaby. Ma tylko jedną zaletę: było moim pierwszym i przeszedłem na nim niezłą szkołę życia, teraz różne podbramkowe sytuacje na drodze mi nie straszne, po tym jak w zimie na oblodzonej jezdni, jadąc z góry musiałem hamować hamulcem ręcznym, bo nogą musiałem naciskać gaz, by mi auto nie zgasło, bo później stanęłoby na środku skrzyżowania i na bank nie odpaliłoby przez najbliższe 5 minut. Tak ! Takie problemy stwarzała ta konstrukcja zimą.
Silnik
0,7 litra i 31 koni to już na słuch nie jedzie. Nie mnie bawić się w oceny techniczne silnika, czy to to samo, co w maluchu, czy nie. Dla mnie, jako użytkownika samochodu wystarczy tyle, że silnik był bardzo słaby. ALbo może inaczej, był wystarczający, ale pod dwoma warunkami: że jeździ w mieście i że jedzie sam kierowca. W innych przypadkach jazda była katorgą, wyprzedzanie prawie niemożliwe, prędkość autostradowa to powalające 124 a i to tylko po długim rozpędzie na równym, albo z górki. Przy tej małej mocy wysokie spalanie, 8 litrów, to sporo jak za taką \"jazdę\".
Skrzynia biegów
Ani dobrze, ani źle, przy tym silniku i skrzynia od lambo nic nie zdziała. Czasem, zwłaszcza przy wstecznym trochę zgrzyta, poza tym w porządku. Raz ją remontowałem, jej zaletą jest to, że jest tania.
Układ jezdny
Straszliwie buja na nierównościach, próba pokonania zakrętu szybciej nie wchodzi w grę, jeśli chcemy żyć. Nie remontowałem go przez 20 000 kilometrów użytkowania, ale też było całkiem młode, sprzedałem auto przy jakichś 75 - 80 tysiącach.
Widoczność
To mocny punkt tego maleństwa i do przodu i do tyłu można jeździć na centymetry. Choć czasem zdarzyło mi się niezauważyć przechodnia przez słupki, choć to zrzuciłbym jeszcze na karb niedoświadczenia.
Ergonomia
Tu nie ma co być ergonomicznie umieszczone, bo poza tym, co do jazdy niezbędne to auto nie posiada NIC. A pokrętła nadmuchów, właczanie światła przeciwmgielnego i radio ciężko umieścić niezgodnie z zasadami ergonomii.
Wentylacja i ogrzewanie
Dmuchawa czasem i na najwyższym biegu nie wyrabiała, zwłaszcza jeśli w samochodzie było więcej osób niż kierowca i pasażer. Zaparowanie ogólnie ciężkie do zwalczenia. Ogrzewanie może by i było wydajne, ale ciepło szybko ucieka z tego samochodu, cięzko więc znaleźć takie ustawienie temparetury, żeby ani nie było za gorąco, ani za zimno. Klimy nie ma, więc nie ma co omawiać.
Przestrzeń wewnątrz auta
Kierowca i pasażer z przodu w porządku, z tyłu tylko dzieci, albo osoby naprawdę niewysokie. Nawet jeśli jadą osoby niewysokie, to kierowca ma ich kolana w plecach.
Wyciszenie
Do 60 km/h znośnie, powyżej już bardzo głośno i nic z tym nie da się zrobić.
Koszty utrzymania
Palił mi dużo, a jego naprawy były drogie. Pochłonął sporo pieniędzy, zaskakująco sporo, jeśli spojrzymy jak małe g......enko to jest i jak mało potrafi. Powinien mieć wymagania proporcjonajne do swoich możliwości, miał je proporcjonalne, tyle, że odwrotnie.
Stosunek jakość/cena
Za to autko 7000, za które je kupiłem w 2004 roku to trochę dużo. Był to wówczas egzemplarz 10-letni.
Drobiazgi
Często psuły się drobne rzeczy. Trzeci bieg dmuchawy za każdym razem palił bezpiecznik, ciągle coś gdzieś skrzypiało. Brała go rdza na klapie bagażnika. Ciągle nie paliła się kontrolka ciśnienia oleju, gdybym nie sprawdzał na bieżąco, to mógłbym zatrzeć w ten sposób silnik. Akumulator, z którym kupiłem samochód rozładowywał się co noc.
Poważne usterki
Napraw było mnóstwo, że wymienię tylko najważniejsze: wymiana skrzyni biegów, ciągłe problemy ze ssaniem (bo część za nie odpowiadająca w silniku jest plastikowa, a plastik w zimie robi się kruchy...), ileś tam napraw silnika, dziwne gaśnięcie i szarpanie w zimie (ASO wymieniło mi pół osprzętu zanim doszło do tego, że trzeba termostat przyśrubować by na stałe był otwarty), zepsuty gaźnik po zatankowaniu paliwa na stacji Orlen, od tego czasu im podziękowałem za usługi,