Chrysler 300M zmień
(od 1998 do 2004)
Zobacz ocenyjogi babu
2012-01-07




(4,46)
pierwsze przykazanie-dbać o niego!!
wymieniać regularnie olej, dobry olej
-poszukać na forum, jaki przy jakich
przebiegach. lać co 8-10tys km.
sprawdzać poziom co jakiś czas by nie
jeździć na za małym poziomie- wtedy
ryzyko,ze pójdą panewki ,a to już remont
silnika w tysiące zł.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 2003 r., 112000 km
Detamaso
2011-08-16




(3,85)
Silnik jest jedną z mocniejszych stron
tego samochodu, naprawdę bardzo
dynamiczna jednostka napędowa. Moment
obrotowy 340NM przy wolnossącym silniku
to jest coś niesamowitego, dzięki temu
samochód jest bardzo elastyczny i
potrafi niesamowicie przyśpieszyć jak
jest taka potrzeba.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 2000 r., 204000 km
tolllek@poczta.onet.pl
2005-11-07




(4,23)
Podobno jednostka 3.5L - która dysponuje
ponad 250kM silnikiem sprawdza się
lepiej, ale jeżeli ktoś nastawia się
głównie na spokojną jazdę lub miejskie
przygody, zapewne nie odczuje żadnych
braków.
A obrazowo - ruszając jako pierwszy,
równolegle z innym autem spod świateł
wiedząc, że mój pas zaraz się kończy i
muszę go szybko zmienić - nigdy jeszcze
nie spotkałem nawet cienia konkurencji w
przypadku innych limuzyn ;-)
Ogólnie jednak ocena 4 gdyż sądzę, iż
silnik 3.
pełna ocena Sedan, 2.7 i V6 24V 203KM, 2000 r., 232000 km
meehoo
2010-05-12




(4,69)
Poprzednio jeździłem Chrysler\'em
Concorde i było dobrze, a teraz już jest
dla mnie doskonale. Silnik przy 100km/h
ma 1800rpm, a dla mnie to poezja. Jak
przyciśnie się geja gazu to kręci się
spokojnie do 6000rpm. Oczywiście jak
każdy Chrysler pali olej i tu cudów
niema.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 2002 r., 180000 km
czarnuch
2007-08-19




(4,69)
300m to powazna linuzyna która posiadam
nie psuje sie ma moc ktora jest
wystarczająca no i komfort który jest
jego najmocniejszą stroną super. nie
zapominajmy także o wyglądzie ktory jest
niezwykły pali jak na swoje gabaryty
nieduzo tylko ta widocznoś ...
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 1999 r., 14000 km
maumig@wp.pl
2011-05-29




(4,54)
Silnik w tym aucie pracuje idealnie.
Koniecznie wybierać silniki 3,5. Przy
odpowiedniej opiece jednostki
długoterminowe.
Oczywiście wszystko zależy na jaką
sztukę się trafi.
Nie jestem mechanikiem i moja ocena
będzie bardzo subiektywna oparta na
moich własnych odczuciach i
doświadczeniach z tym autem.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 1999 r., 240000 km
ratmed-arek@wp.pl
2010-03-29




(4,85)
Silniczek nie \"terkocze\" tylko szumi
niemalże jednostajnym tonem. Największe
wrażenie robi na znajomych po otwarciu
pokrywy silnika. Do 100-120 km/h słychać
go TYLKO podczas rozpędzania - natomiast
jadąc ze stałą prędkością nawet 120 km/h
po prostu nie da się usłyszeć jego
pracy.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 2000 r., 131000 km
mgmisio@poczta.onet.pl
2008-06-27




(4,46)
Jak na tak dużą pojemność zadowalające
spalanie, silnik pracuje bardzo cicho
wręcz niezauważalnie, zapas mocy jaką
otrzymujemy jest rewelacyjny - trzeba
jednak pamiętać, że nie jest to samochód
sportowy a raczej limuzyna, trochę waży.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 2001 r., 150000 km
jaco177
2007-05-12




(4,31)
Kupiłem te autko w Szwajcari z padniętym
motorem dwie korbki sobie wylazły bokiem
autem jezdziła kobieta.Pracuje w
warsztacie i wiem że wadą tych motorów
jest układ smarowania silnika.Ja
przejechałem 20tys zatkałem motor po
36tys.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 1999 r., 10000 km
DomiNikooo
2007-12-15




(5,00)
Super sie zbiera ;) szczególnie na Tip
Tronicu jak mozna go przypiłowac na
wyższych obrotach :) zatko kto mi
dorównuje :) i piękne brzmienie przy
6000 obrotów i wyżej :))
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 1999 r., 150000 km
krzyś
2011-09-30




(4,85)
Wspaniały silnik, niektórzy narzekają że
te silniki są słabe i szybko padają, ale
jak się pilnuje oleju itd. to te silniki
są nie do zdarcia.Jak się dba to się ma!
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 1999 r., 220000 km
macgier@o2.pl
2008-01-24




(4,77)
bardzo elastyczny, przy jezdzie 100km/h
przyspiesza do 180 w kilka sekund choc
eksploatuje go w usa ciezko jechac nim
szybciej(kto mieszkal w usa wie o czym
mowie?
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 1998 r., 12000 km
shaxsopot
2011-10-30




(4,92)
To niesamowite mieć pod maską taki zapas
mocy, nie ma problemów z wyprzedzaniem
oraz włączaniem się do ruchu silnik
dynamiczny o wysokiej kulturze pracy.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 1999 r., 254000 km
Vette (tagra2@wp.pl)
2010-02-09




(4,69)
Kultura pracy V6 to już legenda, którą
silnik 300 M doskonale kultywuje.
Pięknie i aksamitnie \"mruczy\" i
wdowolnym momencie oddaje swoją niemałą
moc.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 2001 r., 194000 km
God
2010-06-28




(4,23)
SIlnik działa do momentu jak działa.
Teraz jestem w trakcie wymiany. Silniki
bardzo wrażliwe na olej i przegrzanie.
Jeden błąd i płacz. Słabe panewki.
pełna ocena Sedan, 3.5 i V6 24V 252KM, 2000 r., 100000 km
07.11.2005
tolllek@poczta.onet.pl
Całokształt
To coś co każdy facet powinien przeżyć. Auto jest autorów pochodzących z kraju, w którym klimatyzacja i elektryczna obsługa szyb była niemalże normą pod koniec lat 70.tych. Nawet jeśli ktoś jeździł całe życie VW, BMW bez problemu odnajdzie się w tym modelu. Tego auta nie można nie lubić. Nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy obłych kształtów będą syci, ot taka limuzyna ze sportowym pazurem.
Silnik
Podobno jednostka 3.5L - która dysponuje ponad 250kM silnikiem sprawdza się lepiej, ale jeżeli ktoś nastawia się głównie na spokojną jazdę lub miejskie przygody, zapewne nie odczuje żadnych braków. A obrazowo - ruszając jako pierwszy, równolegle z innym autem spod świateł wiedząc, że mój pas zaraz się kończy i muszę go szybko zmienić - nigdy jeszcze nie spotkałem nawet cienia konkurencji w przypadku innych limuzyn ;-) Ogólnie jednak ocena 4 gdyż sądzę, iż silnik 3.5L spisuje się jeszcze lepiej.
Skrzynia biegów
Żadnych zastrzeżeń. Przełożenia ok. Kickdown perfekcyjny, załącza się w tej samej sekundzie, w której noga idzie do ziemi. Taka redukcja z 4.biegu na 2., przy 80km/h, to naprawdę mała próbka StarTreka ;-)
Układ jezdny
Na razie żadnych zastrzeżeń. Wymiana gumowych końcówek (przód), ale to podobno norma po użytkowaniu naszych dróg. Przegląd techniczny stwierdził krótko: IGŁA.
Widoczność
Powiem tak... całe życie jeździłem bardzo dużymy autami, ale to auto odrobinę przerosło moje oczekiwania. Potrzeba sporo wyobraźni i sztuki postrzegania przestrzennego co do gabarytów tego auta. Bez parktronika prawdopodobnie prędzej czy później skończe u blacharza... Przednie słupki ok, ale parkowanie tyłem to kwestia mocnego charakteru i żyłki do hazardu ze strony kierowcy ;-) Dodatkowy plus za lusterko wsteczne - fotochrom. Idealne na trasie, kiedy światła auta próbującego nas oślepić z tyłu, to zaledwie zielonkawe punkty w lusterku.
Ergonomia
Wszystko pod ręką. Wskaźniki bardzo intuicyjne i praktycznie wszystko na konsoli środkowej. Ładnie oświetlone - charakterystyczne INDIGLO i niebieskie kolory wyświetlaczy LCD, których natężenie można regulować. Kierownica regulowana, a w niej tylko jeden interesujący nas przyrząd - wszystko w jednym - wycieraczki, kierunkowskazy, długie. Elektryczne lusterka, szyby etc. Swobobny dostęp do regulacji pamięci foteli, a co więcej - wraz z ustawieniami foteli i lusterek dla kierowcy, zapamiętują się stacje radiowe, ot taki szczegół.
Wentylacja i ogrzewanie
Żadnych zastrzeżeń. Zimą w miarę szybko od włączenia silnika grzeje (zresztą na tę chwilę, mamy podgrzewane fotele w standardzie). Latem pięknie tłoczy powietrze przez zbiornik z freonem. Klima dosyć wydajna. Ocena tylko 4 za brak podgrzewania przedniej szyby, którą mają już nawet w większości Fordy :>
Przestrzeń wewnątrz auta
Jak to ktoś powiedział kiedyś w odniesieniu do Forda Scorpio II - "Odpowiedź brzmi: TAK - można swobodnie tańczyć" :) Nawet przy dość skrajnym wysunięciu fotela kierowcy do tyłu, pasażer nie ma szansy sięgnąć go kolanami. Cztery osoby podróżują jak w limuzynie prezydenckiej, a i 5 także nie odczuje zmęczenia z jazdy.
Wyciszenie
L.I.M.U.Z.Y.N.A. Nic nie powiem, bo nic nie słychać.
Koszty utrzymania
Nikt chyba nie liczy, że to auto mało spali. Ale w porównaniu z innymi beznynami, a jedocześnie w zamian za komfort jaki ono nam odda - uważam, że WARTO. ASO to raczej nieporozumienie. 1) koszt wymiany oleju w skrzyni i silniku + osprzęt typu niezbędne filtry: ASO - 1600zł AmericanCars - 780zł 2) klocki chamulcowe przód z wymianą: ASO - 720zł Mój mechanik - 250zł Paska nie ma w tym silniku - to jest niekwestionowany plus wersji 2.7L - jeździ na łańcuchu, także koszty do przyjęcia. Reasumując, jeżeli ktoś nie jest przedstawicielem handlowym, a robi w ramach 1000-1200km miesięcznie, to będzie zadowolony. Bo nie dość, że będzie sunął swoim krążownikiem prawie jak yachtem (przy założeniu dobrej nawierzchni heh) to będzie dodatkowo pożerany przez spojrzenia innych użytkowników dróg, którym zawsze będzie szkoda pieniędzy na prawdziwie amerykański komfort jazdy i jego konsekwencje.
Stosunek jakość/cena
Naprawdę warto poszukać dobrego, zadbanego egzemplarza z roczników 1999/2000 u naszych zachodnich sąsiadów. Jak trafimy porządnie prowadzoną sztukę, to będzie nam wdzięczna bardzo długo.
Drobiazgi
Drobiazgi: przycisk podgrzewania fotela, żarówki...
Poważne usterki
Odpukać ;)